....tak było, i te drzewa i te ścieżki między drzewami, i ten szum wody, i ten śpiew ptaków, no i ten zapach Babci kuchni...
Minęło wiele lat, przeszłam przez wiele pięknych chwil, ale wciąż najważniejsze są te ścieżki, te ptaki i te zapachy spod dachów mojej Babci...
Więc Ciebie też zapraszam do mojej magicznej krainy - na pierożki - guo tie, na ogórki marynowane w miodowym occie, na pangę, na kaczkę, na krewetki i nieśmiertelny bakłażan na pomarańczowo, na lody od pokoleń, na ciastka kochanka, i na chińskie herbaty, włoską kawę, chilijskie wino, i polskie soczyste gruszki w czekoladzie, i ten sam śpiew ptaków.... |